| W połowie maja zrobiliśmy
ośmiodniowy obóz szkoleniowy nad Hańczą. Przez większość czasu
siedzieliśmy we trójkę - sami. Tylko na weekend przyjechało więcej
osób. Mimo deszczu, wiatru, prądu i nawet gradu, który nas
prześladował przez ten czas - udało się nam zrealizować 22 nurkowania
... |
 |
 |
| Miłe złego początki... słoneczna pogoda
pierwszego dnia... Grzesiek i Kamil przygotowują się do pierwszego
nurkowania. |
A woda ma 6°C ...
Dobrze, że kursanci zaczynają od razu w suchaczach. |
 |
 |
| Wreszcie pod wodą |
|
 |
 |
| Czasem latarki gdzieś uciekają:) |
Lokalne formy życia... trzeba przyznać, że
o tej porze roku poza racicznicami i niewielką ilością rybek -
nie było widać zbyt wiele życia... |
 |
 |
| |
|
 |
 |
| Miętusia jamka... szkoda że pusta. |
Specjalne życzenia od nurków:) |
 |
 |
| Na świątecznej choince stojącej na półce
mniej więcej 19m pod powierzchnią wody. |
A to miętus - wylazł z jakiejś jamki... |
 |
 |
| Pierwsze ćwiczenia ratownicze: wychodzenie
na oktopusie. |
Na weekend przyjechało więcej osób...
Gosia pod wodą |
 |
 |
| |
i znowu racicznice |
 |
 |
| Kamil ma trochę problemów z pozycją... |
I znowu słońce! Rzadkie zjawisko na tym
wyjeździe, od razu chce się iść pod wodę:) |
 |
 |
| |
I znowu trochę mącenia |
 |
 |
| no - trochę więcej niż trochę;) |
ale z czasem im przejdzie! |
 |
 |
| |
|
 |
 |
| I Ola. To jej pierwsze nurkowania w
polskich realiach |
mimo to radzi sobie całkiem dobrze |
 |
 |
| i nie zrażając się miksją ani temperaturą
pozuje do zdjęć. |
Jazgarz też. |
 |
 |
| i z boku, też oczywiście jazgarz |
a to okonek |
 |
 |
| I parę miętusów |
spotykaliśmy je regularnie na ściance, |
 |
 |
| przy drzewie |
oraz w różnych innych miejscach. |
 |
 |
| |
Powierzchniowy ciąg dalszy sesji
zdjęciowej Oli:) |
 |
 |
| A to moi kursanci przygotowują się do
kolejnego nurkowania |
straszne;) |
 |
 |
| Gosia przygotowuje swój sprzęt |
|
 |
 |
| |
A to cała weekendowa ekipa... |
 |
 |
| już niedługo zostanie stały skład obozu... |
Ale na razie jeszcze Nadinstruktor Jasio
szykuje się do nura |
 |
 |
| Grzesiek |
i Kamil też |
 |
 |
| No i znowu grupowe zdjęcie |
kolejne kursowe nurkowanie |
 |
 |
| czasem trzeba poczekać na kursantów:) |
już są ... |
 |
 |
| jeszcze raz się udało |
muszę rozmontować sprzęt |
 |
 |
| i pomóc kursantom bo zmarźli |
ale się nadął! |
 |
 |
| To lotnik? Nurkowie wszak nie trzymają
masek na czołach! |
Ubieramy się przed kolejnym nurkowaniem |
 |
 |
| już wszystko założone |
jeszcze kontrola sprzętu przed zanurzeniem |
 |
 |
| i pod wodę |
|
 |
 |
| ćwiczenia przy konkurencji... znaczy
przenośnym torze podwodnym |
wiszenie w toni przed bojką... |
 |
 |
| Kamil ma gorszy trym... |
no, a zły trym sprawia, iż nurek wzbija
chmurę mułu... |
 |
 |
| aż w końcu w niej znika;) |
śruba wokoło poziomego toru... |
 |
 |
| wbrew pozorom nie takie proste. Jeszcze
dwa dni wcześniej nic z tego nie wychodziło... |
na dnie... |
 |
 |
| i w toni! |
z dnia na dzień jest coraz lepiej! |
 |
 |
| |
A tu trochę makro: racicznice |
 |
 |
| |
i Kamil oświetlający choinkę... no -
zdążył już trochę namulić... |
 |
 |
| ale za to już swobodnie czuje się w
toni... |
To już koniec... Grzesiek uzupełnia księgę
gości ... a ja próbuję ograć komputer ... z różnym skutkiem;) |
 |
 |
| |
|
 |
 |
| A to zdjęcie specjalnie dla Anety - z
pozdrowieniami!:) |
Jak na złość, w dzień wyjazdu zrobiło się
słonecznie... wszystko zakwitło... aż się odechciało wyjeżdżać |
 |
 |
| Słowik się rozbudowuje... ciekawe kiedy to
będzie gotowe? Zważywszy, na to że średnio pracuje przy budowie 1
pracownik na dwa dni, to chyba jeszcze trochę poczekamy |
No i nasz nurkowóz... ledwie odstaje od
ziemi... ale potoczy się dzielnie! |