|
Suche rękawice
Problem suchych rękawic jest dyżurnym tematem w internetowych
dyskusjach. Ponieważ pisanie co rok tego samego nie jest zbyt twórcze,
poniżej zamieściłem opis moich subiektywnych doświadczeń wynikających z
ich używania:
Rękawice z pierścieniami i pierścienie
Używałem pierścieni check up, si tech wklejanych i si tech - wciskanych
na manszetę (do samodzielnego montażu). Z pośród wyżej wymienionych za
zdecydowanie najlepsze uważam wciskane Si-Techy. Są one łatwe w montażu i
demontażu, co jest o tyle istotne, że nie zawsze pływamy w suchych
rękawicach, a wtedy można zdjąć pierścienie co zwiększa wygodę. Rękawice
są łatwe w zakładaniu i zdejmowaniu. Łatwo można poprawić na wodzie jeśli
ktoś przytnie ocieplacz w środku. Łatwo można dobrać rękawice w sklepie
BHP. Łatwo można wykryć i naprawić usterki. Podsumowując, dobre i
praktycznie bezawaryjne. (Mam trzy komplety, jeden ma już ca 2000 nurkowań
i działa bez problemów).
Wszystko to pod warunkiem że:
Prawidłowo się je zmontuje. Ostatnio widziałem, jak ktoś wcisnął rękawice
w pierścień tak, że miała się uszczaniać na "misiu" czy raczej na osnowie
z nitek. Oczywiście się nie uszczelniało.
Bardzo częstym błędem jest zostawienie zbyt krótkiego odcinka rękawicy na
nadgarstku. Po założeniu ten odcinek musi być WYRAŹNIE ZA DŁUGI, musi
marszczyć się na nadgarstku w kilka fałd! Zostawienie zbyt krótkiego
odcinka powoduje spadanie rękawicy po zgięciu dłoni. Przypuszczam że
znakomita większość opisywanych przypadków spadnięcia (czy otworzenia się)
rękawicy w wodzie ma swoje źródło właśnie w tym błędzie.
Jeszcze częstszym błędem jest NIE SMAROWANIE o-ringu i pierścienia smarem
silikonowym. Ten błąd ma swoje wsparcie w instrukcji obsługi rękawicy,
gdzie jest napisane żeby nie smarować. Jest odwrotnie: trzeba smarować.
Wtedy rękawica łatwo się zakłada, łatwo zdejmuje i dobrze uszczelnia.
Jeśli nie smarujemy o-ringu, to ten może mieć tendencje do wypadania ze
swojego gniazda co powoduje nieszczelność. A jeśli ktoś się boi że
posmarowana rękawica spadnie, to niech przeczyta punkt poprzedni.
Spadnięcie rękawicy pod wodą nie zdarzyło się NIGDY ani mi, ani kursantom
pożyczającym ode mnie suche skafandry.
Pozostaje jeszcze kwestia zakładania tych rękawic: bywa tak, że rękawica
wewnętrzna wcina się w pierścień i powoduje nieszczelność. Szczególnie
wtedy, gdy ta wewnętrzna rękawica jest bardzo duża (długa, luźna).
Rozwiązania są dwa - albo dociąć ocieplenie, albo uważnie je upychać przed
wciskaniem pierścienia. Przycięcie ocieplacza zauważyć można od razu po
wejściu (skoku) do wody. Wtedy czuje się krople wody wciekające do
rękawicy. Można wtedy wyjąć rękę nad wodę i poprawić ocieplacz (zdejmując
rękawicę i zakładając ponownie).
Wymienione przeze mnie wklejane w skafander pierścienie Si - Tech: są
zawodne i nie można ich zdjąć, gdy nie są potrzebne. Niektórzy uważają, że
możliwość samodzielnej wymiany manszety (która w tym systemie jest tylko
wciśnięta w pierścień) jest warta tych niedogodności. Nie podzielam tego
poglądu. Jeśli ktoś obawia się o swoje nurkowania w wypadku rozerwania
manszety może nabyć puszkę kleju SC-4000 i w razie potrzeby wkleić sobie
nowe manszety na wyjeździe (operacja trwa ok. godziny po której
praktycznie można wchodzić do wody....). W każdym razie z moich
doświadczeń: bez porównania częściej doszło w moim przypadku do
nieszczelności i zalania skafandra w wyniku wadliwie działającego
wklejonego pierścienia, niż do rozerwania manszety... (obecnie wkleiłem
manszety we wklejany pierścień i problemy zniknęły, jednak to rozwiązanie
ma mało sensu...)
Używałem również check upów, a raczej próbowałem takie używać. Po 20
nurkowaniach w których miałem albo jedną albo drugą (albo obie) ręce mokre
- poddałem się. Moja kursantka używała takich pierścieni przez kilkanaście
kursowych nurkowań - z takim samym efektem. Być może, gdybym popróbował
jeszcze jakiś czas - nauczyłbym się, jak zrobić żeby to nie ciekło, ale
nie widzę powodu, żeby tak się męczyć, skoro mam dobre si - techy...
Poza zawodnością, te pierścienie mają następujące wady:
- niszczą manszetę jeśli są założone na manszete
- stracą szczelność prędzej czy później jeśli są założone na neoprenową
osłonkę manszety (opcja w niektórych skafandrach)
- rękawice są trudne w zakładaniu i zdejmowaniu Rękawice z manszetami
System ten jest o tyle prosty, że nie wymaga żadnych pierścieni i można
go zastosować z każdym, nawet mokrym skafandrem. Największą wadą tego
rozwiązania jest fakt, że nadgarstek jest chroniony od wody tylko przez
cienkie lateksowe manszety ściśle przylegające do ciała. Z tego powodu
jest weń po prostu zimno. Można trochę ratować sytuację zakładając frotki
z neoprenu lub kombinując z podkładaniem ocieplacza pod manszety. Bardzo
wiele osób nie potrafi samodzielnie zakładać takich rękawic, jednak przy
odrobinie praktyki jest to niezbyt trudne, acz na pewno trudniejsze niż w
przypadku pierścieni. Podobnie rzecz się ma ze zdejmowaniem manszet. |